SuikodeNovel

Novels from the Suikoden world

Suikoden: Rebelia – Rozdział 2 (Ratunek)

Świadomość z wolna wracała Riou. Wyrzucony na brzeg rzeki w nieznanym miejscu, najprawdopodobniej poza granicami Średniogórza, leżał z zamkniętymi oczami, próbując przypomnieć sobie, co tak naprawdę się wydarzyło. Po chwili dotarła do niego powaga sytuacji. Ujrzał w swojej głowie obrazy płonącego obozu, zdradę swojego kapitana. Przypomniał sobie o stoczonej na skale walce, złożonej obietnicy i skoku wraz z Jowym w wody rwącej rzeki. W tym momencie przypomniał sobie o Jowym, i już chciał się poderwać, otworzyć oczy, aby zobaczyć gdzie jest, ale nie miał do tego siły. Wszystkie członki odmówiły mu posłuszeństwa. Był całkowicie narażony na wszelkie czyhające na niego niebezpieczeństwa.

Nagle usłyszał nad sobą głos:

- No i co my tu mamy? Żołnierzyk. Ze Średniogórza. – głos należał do mężczyzny, był głęboki i szorstki. Zaraz po nim odezwała się druga osoba, również mężczyzna, ale już o dużo łagodniejszym tembrze głosu.

- Ciekawe czy jeszcze dycha. I w ogóle co on tu robi? Granica Średniogórza znajduje się daleko stąd w górę rzeki. Czyżby niosła go aż stamtąd?

- Nie mędrkuj, Flik. Zaraz się przekonamy.

- W porządku Viktorze.

Osobnik nazwany Viktorem obszedł leżącego i wciąż niedającego znaku życia Riou. Schylił się, tak że młody chłopak poczuł niezbyt świeży oddech mężczyzny, w momencie gdy ten zawołał:

- Hej, żyjesz? No do jasnej ciasnej, pobudka wstać, koniom wody dać, młody!

Wstał, po czym trącił go czubkiem swojego buta. Riou nie mógł się ruszać. Siły wracały mu bardzo powoli. Potrzebował jeszcze trochę czasu, aby dojść do siebie i móc w ogóle otworzyć oczy.

- Jeszcze się taki nie urodził, który by się nie obudził jak wołam. Flik, pomóż mi, wrzucimy go do wody, to się obudzi.

Na te słowa Riou przestraszył się nie na żarty. Nie wiedział, kim są obydwaj osobnicy, ale jak wnioskował z ich wypowiedzi prąd porwał go i wyrzucił daleko od domu. Za granicą. Najprawdopodobniej gdzieś na terenie Jowston. Całą swoją siłę woli skupił na otwarciu swoich oczu. Powoli, ale udało mu się to.

“Viktor” – pomyślał Riou patrząc na stojącego nad nim mężczyznę. Viktor nie był stary. Jego głos sprawiał wrażenie, że należy do bardziej dojrzałej osoby. Riou ujrzał jednak osobnika w wieku około 30 lat. Viktor miał kruczoczarne włosy, a głęboko osadzone brązowe oczy ukazywały niesamowitą siłę woli. Mężczyzna był bardzo umięśniony. Wszędzie spod koszuli widać było doskonale wyrzeźbione i zahartowane ciało. Ubrany był w żółtą koszulę bez rękawów, sięgającą do połowy ud. Przyodziany był w czarne spodnie, których nogawki znajdowały się w butach z brązowej skóry. Na ramieniu zwisała mu torba podróżna, a u boku do pasa przytwierdzony był długi miecz.

Flik, widząc że młody chłopak otworzył oczy i ze wszyskich sił próbuje się podnieść, podszedł do niego i pomógł mu usiąść. Dopiero teraz Riou zwrócił swoją uwagę na drugiego z

Kwiecień 16, 2009 - Posted by | Suikoden: Rebelia | , ,

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.